Panel klienta
SEO

Thin content w sklepie: jak znaleźć strony z niewystarczającą treścią

Thin content w sklepie to problem, który często widać dopiero po dokładnym przejrzeniu kategorii, produktów, filtrów i wpisów. Sama liczba słów nie przesądza jednak o jakości strony, dlatego trzeba sprawdzić jej funkcję, zawartość, unikalność i przydatność dla użytkownika.

Tomasz Wierzba 13 min czytania
Thin content w sklepie: jak znaleźć strony z niewystarczającą treścią

Sklep internetowy może mieć setki albo tysiące adresów URL, z których część powstaje automatycznie. Nie każda taka strona potrzebuje rozbudowanego tekstu, ale każda powinna mieć jasno określoną rolę. Thin content w sklepie pojawia się wtedy, gdy strona istnieje, jest dostępna dla użytkownika lub wyszukiwarki, ale oferuje zbyt mało użytecznej informacji w stosunku do tego, czego można oczekiwać po jej typie.

Problem dotyczy nie tylko pustych kategorii. Cienka treść SEO może występować na kartach produktów zawierających wyłącznie nazwę, cenę i kilka automatycznych parametrów, na stronach filtrów bez własnej wartości, a także na artykułach, które odpowiadają na pytanie użytkownika jednym krótkim akapitem. Zanim jednak zaczniesz masowo dopisywać tekst, trzeba ustalić, czy dana strona rzeczywiście wymaga rozbudowy.

Thin content w sklepie: od czego zacząć wykrywanie ubogich stron

Najpierw trzeba stworzyć listę stron, które potencjalnie mogą mieć problem z zawartością. W praktyce najlepiej zacząć od eksportu adresów URL ze sklepu, mapy witryny, systemu CMS oraz danych z Google Search Console. Następnie można podzielić adresy według funkcji: produkty, kategorie, podkategorie, filtry, strony informacyjne, wpisy blogowe i pozostałe landing pages.

Nie oceniaj każdej strony wyłącznie na podstawie długości tekstu. Karta produktu może mieć stosunkowo mało klasycznego tekstu, ale jednocześnie zawierać zdjęcia, specyfikację, warianty, informacje o zastosowaniu, dostępności, dostawie, kompatybilności i odpowiedzi na pytania klientów. Taka strona może być znacznie bardziej użyteczna niż długi opis składający się z ogólnych zdań.

Google podkreśla, że przy ocenie treści należy patrzeć między innymi na jej kompletność, oryginalność, przydatność oraz wartość w porównaniu z innymi stronami. Nie ma więc uniwersalnej granicy liczby słów, po której strona przestaje być thin content.

Dobrym pierwszym filtrem jest pytanie: czy użytkownik po wejściu na tę stronę dostaje wystarczającą ilość informacji, aby wykonać kolejny krok? Dla kategorii będzie to wybór produktów. Dla produktu będzie to ocena, czy dany model odpowiada jego potrzebom. Dla poradnika będzie to rozwiązanie konkretnego problemu.

Jeżeli odpowiedź brzmi nie, dopiero wtedy sprawdzasz, czego dokładnie brakuje.

Przy większym sklepie przydatne jest również zestawienie problemów treściowych z innymi elementami audytu. Audyt treści sklepu krok po kroku pozwala spojrzeć na zawartość szerzej, zamiast ograniczać analizę do pojedynczych opisów.

Co to jest thin content w praktyce sklepu internetowego

Thin content SEO nie oznacza po prostu krótkiej strony. Chodzi o sytuację, w której zawartość strony jest niewystarczająca względem jej celu albo powiela informacje dostępne gdzie indziej bez dodawania istotnej wartości.

Dobrym przykładem jest kategoria zawierająca trzy produkty i automatyczny nagłówek. Sama mała liczba produktów nie oznacza jeszcze problemu. Jeżeli kategoria jest potrzebna w strukturze sklepu, prowadzi do niej nawigacja i użytkownik faktycznie może szukać takiego zestawu produktów, jej istnienie może mieć sens. Jeżeli natomiast została utworzona wyłącznie dlatego, że system wygenerował ją z pojedynczego atrybutu, a jej zawartość jest niemal identyczna z inną kategorią, trzeba zastanowić się nad jej dalszym utrzymywaniem.

Podobnie wygląda sytuacja z filtrami. Filtr po kolorze, rozmiarze, producencie czy zakresie ceny może być bardzo przydatny dla osoby robiącej zakupy. Nie oznacza to jednak, że każda kombinacja filtrów powinna być osobną stroną kierowaną do indeksowania. Google wskazuje, że warianty wynikające z filtrowania lub sortowania mogą prowadzić do powstawania dużej liczby podobnych albo zduplikowanych adresów.

Dlatego w analizie trzeba rozdzielić dwie kwestie: użyteczność strony dla klienta oraz zasadność jej obecności w indeksie wyszukiwarki. Strona może być potrzebna użytkownikowi, ale nie musi być osobnym wynikiem wyszukiwania.

Objawy i przyczyny thin content

Do objawów należą: bardzo krótki lub automatyczny opis, powtarzalna treść, brak informacji potrzebnych do decyzji zakupowej, strony filtrów o niemal identycznej zawartości, puste kategorie, artykuły odpowiadające na temat powierzchownie oraz duża liczba podobnych adresów URL. Do przyczyn należą: automatyczne tworzenie kategorii i filtrów, import opisów od producentów, brak własnych danych o produkcie, niewłaściwa architektura kategorii, tworzenie artykułów tylko pod słowa kluczowe oraz pozostawienie starych stron po zmianach asortymentu.

Taki podział jest przydatny podczas audytu, bo pokazuje, że uboga treść nie zawsze jest problemem copywritera. Czasem źródłem problemu jest sposób, w jaki sklep generuje adresy.

Puste i ubogie kategorie: rozbudować czy usunąć

Kategorie wymagają oceny przede wszystkim przez pryzmat ich roli w strukturze sklepu. Zacznij od sprawdzenia, czy dana kategoria odpowiada rzeczywistemu sposobowi szukania produktów. Jeżeli tak, sprawdź, czy użytkownik ma na niej wystarczający wybór i czy opis kategorii pomaga mu zrozumieć różnice między produktami.

W przypadku kategorii można sprawdzić kilka elementów:

  • nazwę i temat kategorii,
  • liczbę dostępnych produktów,
  • unikalność opisu,
  • zgodność produktów z nazwą kategorii,
  • linkowanie do podkategorii i produktów,
  • pytania, które użytkownik może mieć przed zakupem,
  • widoczność strony w wynikach wyszukiwania,
  • dane z Search Console dotyczące indeksowania i ruchu.

Jeżeli kategoria ma sens biznesowy i odpowiada na realną potrzebę, zwykle najpierw szukasz brakujących informacji. Możesz opisać zastosowanie produktów, różnice między wariantami, kryteria wyboru, kompatybilność albo sytuacje, w których dany typ produktu sprawdzi się najlepiej.

Jeżeli kategoria nie ma własnego zastosowania, jest bardzo podobna do innej strony i nie pełni potrzebnej funkcji nawigacyjnej, dopisywanie tekstu może tylko przykryć problem. Wtedy rozważ połączenie stron, zmianę struktury albo usunięcie zbędnego adresu.

Przy wyborze rozwiązania sprawdź również, czy dana strona ma własne linki, ruch, sprzedaż lub znaczenie dla klientów. Nie usuwaj adresu tylko dlatego, że ma mało tekstu.

Pusta półka z jedną metką cenową

Uboga treść na stronie produktu

Produkt jest jednym z miejsc, gdzie thin content może mieć bezpośredni wpływ na użyteczność sklepu. Typowym przypadkiem jest opis skopiowany od producenta, ograniczony do dwóch zdań, podczas gdy klient przed zakupem potrzebuje znacznie więcej informacji.

Sprawdź, czy karta produktu odpowiada na podstawowe pytania związane z zakupem. W zależności od branży mogą to być kwestie dotyczące materiału, wymiarów, zastosowania, kompatybilności, sposobu montażu, pielęgnacji, zawartości zestawu, ograniczeń użytkowania albo różnic między wariantami.

Nie dopisuj jednak tekstu tylko po to, żeby zwiększyć jego objętość. Jeżeli produkt jest prosty, opis może być krótki. Jego zadaniem jest przekazanie informacji potrzebnych do podjęcia decyzji, a nie osiągnięcie konkretnej liczby słów.

Warto też sprawdzić, czy informacje rozrzucone po stronie są logicznie uporządkowane. Specyfikacja techniczna może znajdować się w tabeli, pytania klientów w sekcji FAQ, a opis zastosowania w głównej części karty. Wszystkie te elementy tworzą jakość treści sklepu.

Jeżeli produkt ma wiele typowych pytań, można rozbudować stronę o rzeczywiste odpowiedzi. Pomocne może być również sprawdzenie, jakie pytania dodać do FAQ produktu zamiast tworzenia przypadkowych pytań zawierających słowa kluczowe.

Strony filtrów i parametry: kiedy cienka treść nie jest problemem

Sklepy internetowe potrafią wygenerować ogromną liczbę adresów z kombinacji filtrów. Kolor, rozmiar, producent, cena, materiał i inne parametry mogą tworzyć dziesiątki albo setki wariantów tej samej kategorii.

Najpierw ustal, które filtry są potrzebne klientom. Następnie zobacz, które kombinacje mają własną wartość i czy powinny być dostępne w wyszukiwarce. Jeżeli strona filtra pokazuje niemal dokładnie ten sam zestaw informacji co strona kategorii, nie ma powodu traktować jej automatycznie jako osobnej strony SEO.

Google opisuje przypadki stron różniących się filtrowaniem lub sortowaniem jako potencjalne duplikaty. W Search Console można sprawdzić, jak Google traktuje konkretne adresy i jaki adres został wybrany jako kanoniczny.

Nie oznacza to, że każdy filtr trzeba blokować albo usuwać. Filtr może być bardzo dobrym narzędziem nawigacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy sklep tworzy z niego kolejną stronę indeksowaną bez własnej wartości.

Jeżeli takich adresów są tysiące, analiza powinna objąć również sposób tworzenia URL-i. Uporządkowanie parametrów URL sklepu może pomóc rozdzielić funkcjonalne warianty od adresów powstających wyłącznie technicznie.

Magazyn z prawie pustymi regałami

Krótkie artykuły blogowe nie zawsze są thin content

Blog sklepu może zawierać krótkie wpisy, które mimo małej objętości dobrze odpowiadają na konkretne pytanie. Problem pojawia się wtedy, gdy tekst porusza szeroki temat, ale daje użytkownikowi jedynie ogólną odpowiedź.

Przykład: artykuł zatytułowany „Jak wybrać filtr do wody?” może mieć niewiele tekstu, ale jeżeli precyzyjnie omawia rodzaje filtrów, zastosowania, ograniczenia i kryteria wyboru, jego długość sama w sobie nie jest problemem. Z kolei długi tekst pełen ogólników może być mało użyteczny.

Podczas oceny artykułu sprawdź więc przede wszystkim intencję zapytania. Zobacz, jakie informacje użytkownik musi otrzymać, aby uznać temat za rozwiązany. Następnie porównaj swój tekst z aktualnymi wynikami wyszukiwania. Analiza wyników SERP przed pisaniem pozwala wcześniej ustalić, jakiego rodzaju odpowiedzi faktycznie oczekują użytkownicy.

Jeżeli artykuł jest stary, ale temat nadal ma sens, nie trzeba automatycznie tworzyć nowego wpisu. Najpierw sprawdź, czy można uzupełnić istniejący materiał, usunąć nieaktualne fragmenty, poprawić strukturę i dodać informacje, których wcześniej zabrakło. W takich przypadkach przydatna jest aktualizacja starych treści zamiast nowych wpisów, szczególnie gdy istniejący adres ma już swoje miejsce w strukturze serwisu.

Jak zdecydować: rozbudowa, połączenie, usunięcie czy pozostawienie

Po wykryciu ubogiej strony nie wykonuj od razu jednej operacji dla całej grupy URL-i. Każdy typ strony może wymagać innej decyzji.

Typ stronyProblem z treściąMożliwe działanie
KategoriaKrótki lub automatyczny opis, brak informacji pomocnych przy wyborzeRozbudować, jeśli kategoria ma realną rolę; w innym przypadku połączyć lub usunąć
PodkategoriaBardzo podobna do kategorii nadrzędnejPołączyć, zmienić strukturę albo rozbudować o własny zakres
ProduktOpis producenta, brak informacji o zastosowaniu i parametrachUzupełnić o unikalne informacje, specyfikację i odpowiedzi na pytania
FiltrWiele niemal identycznych adresówOgraniczyć indeksowanie, uporządkować adresy lub pozostawić tylko wartościowe warianty
ArtykułOgólnikowa odpowiedź na szeroki tematRozbudować o brakujące informacje albo połączyć z lepszym materiałem
Artykuł staryInformacje nieaktualne lub niepełneZaktualizować, rozbudować albo połączyć z nowszą treścią
Strona sezonowaTreść przydatna tylko w określonym okresiePozostawić, jeśli ma cykliczną funkcję, albo zastosować właściwe rozwiązanie dla wycofanej oferty
Strona bez funkcjiBrak ruchu, zastosowania i sensownej roli w strukturzeRozważyć usunięcie lub inne uporządkowanie URL

Rozbudowę wybierz wtedy, gdy strona odpowiada na rzeczywistą potrzebę, ale brakuje jej informacji. Połączenie jest lepsze, gdy dwie strony odpowiadają na niemal tę samą intencję. Usunięcie ma sens, gdy adres nie pełni potrzebnej funkcji i nie ma powodu go utrzymywać.

Pozostawienie strony również jest prawidłową decyzją. Dotyczy to między innymi funkcjonalnych stron filtrów, stron technicznych oraz niektórych prostych kart produktów. Nie każda krótka strona jest błędem SEO.

Pojedynczy karton na dużej palecie

Jak sprawdzić thin content w sklepie bez ręcznego czytania wszystkiego

Przy małym sklepie można przejrzeć strony ręcznie. Przy większym serwisie potrzebujesz najpierw selekcji.

Zacznij od zebrania adresów URL i podstawowych danych: typ strony, status HTTP, tytuł, nagłówek, liczba słów, indeksowanie, canonical, liczba linków wewnętrznych oraz dane dotyczące ruchu. Sama liczba słów nie powinna być końcowym kryterium. Ma służyć do znalezienia stron odstających od reszty.

Następnie utwórz grupy. Osobno analizuj produkty, kategorie, filtry i artykuły. Porównuj strony w ramach tego samego typu. Jeżeli większość kart produktów ma rozbudowane dane, a kilkadziesiąt kart zawiera tylko nazwę i dwa zdania, właśnie ta grupa wymaga ręcznej kontroli.

Search Console pomaga sprawdzić stan indeksowania poszczególnych URL-i. Raport indeksowania pokazuje między innymi strony wykluczone, duplikaty oraz adresy, które nie zostały zindeksowane. Narzędzie kontroli adresu URL pozwala natomiast sprawdzić konkretną stronę i informacje dotyczące jej indeksowania oraz wybranej wersji kanonicznej.

Nie traktuj jednak wykluczenia z indeksu jako automatycznego dowodu na thin content. Google może nie indeksować strony z wielu powodów, w tym dlatego, że jest duplikatem innego adresu. Trzeba ustalić przyczynę, a dopiero potem zdecydować o zmianie.

Jak poprawić ubogą treść strony bez sztucznego wydłużania tekstu

Jeżeli strona rzeczywiście wymaga poprawy, zacznij od informacji, których brakuje użytkownikowi. Dla kategorii mogą to być zasady wyboru produktów, zastosowania i różnice między grupami. Dla produktu będą to dane techniczne, kompatybilność, zastosowanie i odpowiedzi na pytania. Dla artykułu trzeba uzupełnić te elementy tematu, które są potrzebne do rozwiązania problemu.

Usuń zdania, które niczego nie wyjaśniają. Nie zastępuj ich innymi ogólnikami. Jeżeli opis produktu mówi tylko, że jest „wysokiej jakości”, sprawdź, jakie konkretne informacje pozwalają tę jakość ocenić. Jeżeli kategoria mówi, że oferuje „szeroki wybór”, pokaż użytkownikowi, według jakich cech może ten wybór uporządkować.

Dobrą metodą jest przejście przez stronę jak klient. Nie zaczynaj od pytania „ile słów trzeba dodać?”. Zapytaj: „czego nie wiem po przeczytaniu tej strony?”. Odpowiedź wskazuje kierunek rozbudowy znacznie lepiej niż sztywny limit długości.

W przypadku dużych sklepów poprawa treści powinna być wykonywana etapami. Najpierw strony ważne biznesowo, następnie grupy o podobnym problemie. Dzięki temu łatwiej kontrolować, czy zmiany rzeczywiście rozwiązują konkretną niedoskonałość, zamiast produkować kolejne setki podobnych opisów.

Thin content a indeksowanie i architektura sklepu

Cienka treść może być objawem szerszego problemu z architekturą. Jeżeli sklep generuje dużą liczbę stron, których nikt świadomie nie zaplanował, samo pisanie opisów nie rozwiąże źródła problemu.

Sprawdź, skąd biorą się adresy. Czy tworzą je filtry? Czy każdy atrybut produktu ma własny URL? Czy system tworzy strony dla pustych kategorii? Czy po zmianach asortymentu zostały stare podstrony? Czy różne warianty tej samej kategorii są dostępne pod wieloma adresami?

Google wskazuje, że nie trzeba dążyć do indeksowania wszystkich URL-i. Celem powinno być przede wszystkim zapewnienie indeksowania ważnych, kanonicznych stron. Pozostałe adresy powinny mieć właściwie określoną funkcję techniczną.

Jeżeli audyt pokaże, że część stron jest niepotrzebna, usuń źródło ich generowania albo uporządkuj sposób obsługi tych adresów. W przeciwnym razie po każdym imporcie produktów lub zmianie filtrów problem może powrócić.

Prosty proces kontroli thin content w sklepie

Na początku wybierz grupę stron, którą chcesz przeanalizować. Nie mieszaj w jednym zestawieniu produktów, filtrów i artykułów, bo każda z tych stron ma inne zadanie.

Potem odfiltruj adresy podejrzane: bardzo krótkie, niemal identyczne, pozbawione produktów, pozbawione unikalnych informacji albo generowane automatycznie. Następnie ręcznie sprawdź wybrane przykłady.

Dla każdej strony odpowiedz na cztery pytania:

  1. Po co ta strona istnieje?
  2. Jaką potrzebę użytkownika obsługuje?
  3. Czego brakuje, aby użytkownik mógł wykonać kolejny krok?
  4. Czy ten adres powinien istnieć jako osobna strona?

Dopiero po odpowiedzi podejmij decyzję. Jeżeli strona ma dobrą podstawę, rozbuduj ją. Jeżeli dubluje inną stronę, połącz ją. Jeżeli nie ma uzasadnionej funkcji, rozważ usunięcie. Jeżeli jest potrzebna użytkownikom, ale nie ma własnej wartości jako wynik wyszukiwania, uporządkuj jej obsługę techniczną.

Takie podejście ogranicza ryzyko sytuacji, w której sklep zaczyna masowo dopisywać tekst do adresów, które w rzeczywistości powinny zostać po prostu uporządkowane.

Co zrobić, gdy sklep ma setki stron z ubogą treścią

Przy większej liczbie URL-i nie zaczynaj od przepisywania opisów. Najpierw przygotuj priorytety. Połącz dane o typie strony, indeksowaniu, ruchu, linkowaniu wewnętrznym, ofercie i zawartości.

Najwyżej ustaw strony, które są istotne dla sprzedaży i jednocześnie mają wyraźny brak informacji. Następnie zajmij się stronami podobnymi, które można połączyć lub uporządkować. Na końcu analizuj adresy o małym znaczeniu, o ile nie tworzą problemu technicznego lub strukturalnego.

Przy tej pracy przydaje się również rozróżnienie między jakością treści a długością tekstu. Strona z mniejszą ilością tekstu może być kompletna, natomiast strona z dużą ilością tekstu może nadal nie odpowiadać na intencję użytkownika. Dlatego licznik słów powinien być filtrem pomocniczym, a nie automatycznym wyrokiem.

Jeżeli nie masz pewności, które URL-e sklepu wymagają poprawy, dobrym punktem wyjścia jest audyt sklepu internetowego pod kątem SEO i treści, w którym można przeanalizować problem na poziomie całej struktury, a nie pojedynczego opisu.

Podsumowanie

Thin content w sklepie należy traktować jako problem niedopasowania strony do jej funkcji, a nie jako prosty brak określonej liczby słów. Pusta kategoria, ubogi produkt, strona filtra i krótki artykuł mogą wymagać zupełnie innych działań.

Najpierw ustal, po co dana strona istnieje. Potem sprawdź, czego potrzebuje użytkownik, czego brakuje w obecnej zawartości i czy adres powinien funkcjonować jako osobna strona. Dopiero wtedy wybierz rozbudowę, połączenie, usunięcie albo pozostawienie.

Dzięki temu poprawa ubogiej treści strony staje się częścią porządkowania całego sklepu. Zamiast dopisywać tekst do każdego URL-a, eliminujesz strony bez wartości, rozwijasz te, które mają realną funkcję, i oddzielasz użyteczną nawigację od adresów generowanych przypadkowo.

Najczęstsze pytania

Co to jest thin content w sklepie?

Thin content to strona, której zawartość nie dostarcza wystarczającej wartości w stosunku do jej funkcji. Może to być pusta kategoria, bardzo uboga karta produktu, podobna strona filtra albo artykuł, który odpowiada na temat zbyt powierzchownie.

Czy krótki opis produktu oznacza thin content?

Nie. Liczba słów sama w sobie nie przesądza o jakości strony. Krótki opis może być wystarczający, jeśli karta produktu zawiera wszystkie informacje potrzebne do oceny i zakupu produktu.

Jak znaleźć thin content w sklepie?

Najpierw zbierz adresy URL i podziel je według typu. Następnie wyszukaj strony z bardzo małą ilością informacji, powtarzalną zawartością, pustymi kategoriami, podobnymi filtrami oraz artykułami odpowiadającymi na temat zbyt ogólnie. Wyniki warto zestawić z danymi z Google Search Console.

Czy każdą ubogą stronę trzeba rozbudować?

Nie. Jeżeli strona jest potrzebna użytkownikom, ale brakuje jej informacji, można ją rozbudować. Jeżeli dubluje inną stronę, lepszym rozwiązaniem może być połączenie. Jeśli nie pełni żadnej uzasadnionej funkcji, można rozważyć jej usunięcie.

Czy strony filtrów są zawsze thin content?

Nie. Filtry mogą być bardzo użyteczne dla klientów. Problem pojawia się wtedy, gdy sklep tworzy dużą liczbę podobnych adresów, które nie mają własnej wartości jako osobne strony wyszukiwania. Wtedy trzeba rozdzielić funkcję nawigacyjną filtra od zasadności indeksowania jego wariantów.

Źródła

  1. Creating Helpful, Reliable, People-First Content · Google Search Central
  2. SEO Best Practices for Ecommerce Sites · Google Search Central
  3. Page indexing report · Google Search Console Help
  4. Canonical · Google Search Console Help
  5. Inspect and troubleshoot a single page · Google Search Console Help
thin contentSEO skleputreść sklepuaudyt SEOoptymalizacja sklepue-commerce

Zacznijmy od tego, co naprawdę hamuje Twoją sprzedaż

Napisz krótko, czym się zajmujesz i co Cię gryzie. Odpiszę osobiście, bez automatów i bez nacisku na sprzedaż.

WhatsApp